• thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail

Przyjechał Chruszczow do kołchozu i wpadł do dołu z kiszonką.
- Nie mów nikomu - prosi pomagającego mu kołchoźnika - że tu wpadłem.
- A wy nie mówcie, Nikito Sergiejewiczu - prosi kołchoźnik - że to ja was wyciągnęłem!

Losowe Dowcipy:


Zataczający się pijaczek zaczepia w parku młodego mężczyznę ... Więcej

Idzie pijak przez Plac Czerwony i krzyczy:
- Niech żyj... Więcej

Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna ... Więcej

Czasy głębokiego PRL-u, wieczorna pora, człowiek słyszy puka... Więcej

Tato, harcerze z mapą idą, będą o drogę pytali! Więcej

S7 Kategorie

eReklama